Stowarzyszenie aktywnych społecznie

„ANTYKLIKA”

19b – Osobista Kaplica Sykstyńska

W krajach Zachodniej Europy pustoszeje coraz więcej kościołów, często zabytkowych. Brakuje wiernych, którzy by z nich korzystali i systematycznie o nie dbali. Pojawia się więc problem, co z takimi opuszczonymi świątyniami zrobić? Taką właśnie świątynią jest liczący ponad 100 lat neoromański kościół św. Barbary w Ilanera w północnej Hiszpanii.

Kościół zbudowany w 1912 roku, służył pracownikom lokalnej fabryki amunicji.
Gdy fabryka została zamknięta pod koniec hiszpańskiej wojny domowej, zabrakło też i wiernych. Świątynia stała pusta przez kilkadziesiąt lat.
Spoglądając na kościół z zewnątrz, nic nie zdradza tego, co może znajdować się w środku. Grupa zapalonych fanów deskorolek pod wodzą Ernesto Fernandes Reya, i, z pomocą madryckiego artysty-graficiarza Okuda San Miguela zmieniła opuszczoną świątynię w skatepark. Jej ściany ozdobiły murale, których nikt tutaj by się nie spodziewał. W kościele zobaczyć teraz można barwne postacie, geometryczne kształty i liczne motywy nawiązujące do świata przyrody.
„To jest jak moja osobista Kaplica Sykstyńska” – mówi o projekcie Okuda San Miguel. Teraz kościół „ozdabiają” na przykład kolorowe trupie czaszki, małpy i obrazy nagich kobiet. Tam, gdzie wcześniej stał ołtarz, konfesjonały i ławki, zbudowano rampy i inne urządzenia potrzebne do jazdy na deskorolce.
O kościele z hiszpańskiego miasteczka rozpisują się już media na całym świecie. Brytyjski The Guardian określił go mianem „kaplicy sykstyńskiej skateboardingu”.
Przebudowanie kościoła w skatepark portal niemieckiej gazety chwali jako przykład przedsiębiorczości w czasach kryzysu wiary.
W Hiszpanii w ostatnich trzech latach zamknięto 341 obiekty sakralne: kościoły, klasztory, domy zakonne a liczba duchownych zmalała o jedną trzecią /25 tys./
Budynek już nie jest świątynią, i to sam Kościół skazał go na powolną śmierć – popadanie w ruinę. Pięknym gestem jest ratowanie takich miejsc, zwłaszcza w ciekawy i nietuzinkowy sposób.
W Polsce pustoszeje także szereg kościelnych obiektów bo Kościół je już nie chce lub nie może utrzymać z powodu drastycznie zmniejszającej się ilości wiernych.

Dzisiaj zamiast tradycyjnego pytania konkursowego prosimy podzielić się z nami opiniami na temat propozycji zagospodarowania opuszczonych obiektów sakralnych po ich desakralizacji – może jako atrakcje turystyczne.

Nagrodę w wysokości 50 zł rozlosujemy wśród nadesłanych opinii zawierających minimum 100 słów.

Opinie można kierować: za pomocą poczty elektronicznej – konkursy.antyklika@bielsko.net.pl lub listownie na adres siedziby Stowarzyszenia – 43-300 Bielsko-Biała ul. Traugutta 23 do dnia 25.11 2018r. Zwycięzca wyłoniony drogą losowania otrzyma nagrodę w wysokości 50 zł lub równoważny bon towarowy.

Rozwiązanie konkursu: Nagrodę wylosowała pani Paulina Kałużna z Kalisza – gratulujemy.
Na konkurs wpłynęło 217 propozycji zagospodarowania byłych obiektów sakralnych. Ponad 85 % uczestników zdecydowanie opowiedziało się za zagospodarowaniem opuszczonych obiektów sakralnych na różne cele świeckie.
Ok. 7 % uczestników było zdecydowanie przeciwko przeznaczeniem ich na cele świeckie.
Ok. 8% uczestników stało na stanowisku, że Kościół winien „posprzątać”  po sobie: zburzyć je lub zagospodarować we własnym zakresie i na własny koszt aby nie stanowiły problemów ideologicznych czy społecznych.
Dziękujemy za naprawdę wiele cennych pomysłów zagospodarowania opuszczonych obiektów sakralnych z którymi coraz częściej będziemy się spotykać w Polsce a szczególnie w Europie i na świecie. Powoli racje zwyciężają i nie stanowi to tabu czy zgorszenia.

Pomysłowość ludzka nie zna granic. Dla przykładu przedstawiamy inne rozwiązanie wykorzystania nieużywanego obiektu sakralnego współcześnie.
To prawdopodobnie najbardziej przerażający kościół na świecie. Stoi niedaleko Pilzna. To opuszczony kościół św. Jerzego (Kostel sv. Jiri). Świątynia zbudowana została w XIV wieku.
W 1968 r. dach kościoła zapadł się podczas pogrzebu. Mieszkańcy wioski odczytali to jako zły omen i przestali do niego przychodzić. Nad opuszczoną świątynią zawisło widmo wyburzenia. „Wyrok” ten udało się odroczyć dzięki stworzeniu w środku niezwykłej instalacji.
Lokalny artysta Jakub Hadrava wypełnił świątynię zjawami, które przypominają duchy. Jedne stoją tuż przy wejściu, a inne siedzą w kościelnych ławkach. Zjawy wykonane zostały z gipsowych form, na które nałożono białe płótna. Dodatkowo „duchy” po zmroku są podświetlane, co tylko potęguje niesamowite wrażenie.
Instalacja ma przypominać o zamieszkujących rejony wsi Lukova Niemcach sudeckich. Członkowie tej mniejszości narodowej przed II wojną światową stanowili tutaj dość liczną grupę i w tym kościele modlili się każdej niedzieli.
Obecnie świątynia przyciąga turystów z całego świata. Odwiedzają oni wnętrze grupami. Nikt jednak nie decyduje się przebywać w niej samotnie.

Regulamin konkursu fotograficznego

Copyright © 2022 „ANTYKLIKA”
Projekt i wykonanie: whiteghost