Stowarzyszenie aktywnych społecznie

„ANTYKLIKA”

20a – Królestwo Grzmiącego Smoka – kraina szczęśliwości

Pozwalamy sobie dzisiaj zaprezentować Bhutan – kraj, którego nie udało nam się dotąd odwiedzić, ale być może uda się to Państwu, czego życzymy.
Z powietrza Bhutan wygląda jak kraina szczęśliwości – dziewiczy krajobraz, zielone poletka, góry, białe domy utrzymane w jednym stylu. Mimo iż Bhutan jest krajem biednym, nikt nie zna tu głodu, mieszkańcy wsi uprawiają swoje poletka i hodują bydło, mieszkańcy miast zaś mają zawsze zapewnioną pracę. Podstawą wyżywienia jest gotowany ryż, który, na wzór hinduski, podaje się z jarzynami i pachnącymi roślinami.

Naturalny rytm życia w Bhutanie pozostał niezmienny od wieków: tradycyjne prace w polu, ruch modlitewnych kołowrotków, widok przędących kobiet, które jednocześnie karmią piersią dzieci, jakby na potwierdzenie tego, że wielodzietność uważana jest za błogosławieństwo. Także posiadanie kilku żon jest w dobrym tonie, nawet król ma ich cztery.

Na ścianach wielu domów wymalowane są dużych rozmiarów symbole męskości, i to w bogatej gamie kolorów. Fallusy stylizowane, fantazyjnie udekorowane, z oczami i ustami, odziane. W starożytnej Grecji, a także w wielu religiach świata, był to symbol boskiej energii płodności, przedmiot szczególnego kultu. Tutaj fallus jest rękojmią ochrony domu przed wszelkim złem.

Bhutan, czyli Królestwo Grzmiącego Smoka, jest niewielkim państwem, położonym pomiędzy Tybetem, a Indiami. Pomimo niskich wskaźników rozwoju gospodarczego, jest krajem szczęśliwych ludzi. Choć zjawiska globalne dopiero wkraczają do Bhutanu, jego mieszkańcy żyją skromnie, ciesząc się tym, co mają i z dumą nosząc narodowe, tradycyjne stroje. Bhutan jest wyznaniowym krajem buddyjskim i religia jest ważnym elementem życia dla jego mieszkańców – nie jest zbiorem norm i zasad, ale sposobem życia.

Choć mieszkańcy tego kraju są otwarci na nowinki i zwyczaje to najwyżej cenią jednak tradycje i dawne zwyczaje. Królestwo ma swoją unikalną kulturę i życie codzienne – na przykład poprzez noszenie Gho i Kiry. Życzliwość mieszkańców i zapierające dech w piersiach piękno krajobrazów wydają się „nie całkiem z tego świata”. Senne górskie wioski, warowne klasztory, zwany Dzong, liczne wodospady, nienaruszone lasy, oraz majestatyczne góry i szczyty Himalajów tworzą zjawiskowe tło, które czyni Bhutan wyjątkowym miejscem. Atmosfera Bhutanu od razu wpływa na odwiedzających ten kraj, wprowadza wewnętrzny spokój i natychmiast wyzwala harmonię między człowiekiem a naturą.
Z pewnością duży udział ma w tym także religia buddyjska, mająca dobroczynny wpływ na wszystkie dziedziny lokalnego życia, kultury, sztuki, tradycji, a nawet architekturę. Bhutan jest wyznaniowym państwem buddyjskim, więc wszystkie uroczystości religijne są wielkimi przedsięwzięciami państwowymi. Spośród 24 głównych festiwali religijnych najważniejszy jest Thimpu Tsechu, który gromadzi rodzinę królewską, rząd, Je Kenpo (zwierzchnik buddyjskiej szkoły drukpa, dominującej w Bhutanie), mnichów i wiele tysięcy miejscowych widzów. To cztery dni tańców religijnych, przedstawień, feeria barw, mistyczne rytuały, kolorowe stroje, maski.

Od wieków bhutańskie kobiety mają silną pozycję w społeczeństwie. Tradycyjnie zarządzają majątkami rodzinnymi, a pracę zawodową wykonują na takich samych zasadach jak mężczyźni.

Przyjazd do Bhutanu jest możliwy tylko po wcześniejszym wykupieniu całego pobytu z przewodnikiem w jednej z nielicznych agencji, co oznacza obowiązek opłacenia noclegów, transportu z kierowcą, i solidnego podatku dla króla. Innego sposobu na odkrywanie Bhutanu nie ma. Turyzm jest w pełni kontrolowany i limitowany. Bhutan odwiedza rocznie około 150 tys. turystów. W Bhutanie telewizja wciąż jest nowością – pozostawała nieznana do 1995 r.
Dziś ten tajemniczy kraj, hermetycznie zamknięty, nie znający Coca Coli, ani tym bardziej podróży kosmicznych, ostrożnie otwiera swoje podwoje. 

Władze kraju podkreślają, że wszyscy są zainteresowani rozwojem swojego kraju, ale postęp nie może naruszyć głębokich korzeni kulturowych ani też zakłócić równowagi panującej w środowisku naturalnym, pięknym i bogatym. W Bhutanie dopuszczalna jest tylko turystyka zorganizowana. Ochrona tradycji i działalność anty konsumpcyjna dotyczy tu wszystkich, także króla, który nie mieszka w pałacu, lecz w zwykłej willi, jeździ pospolitą toyotą, a kiedy wylatuje za granicę, korzysta z rejsowego samolotu. Do dzisiejszego dnia w kraju tym nie ma ani jednej partii politycznej, związków zawodowych, informacje są rozpowszechniane przez radio bądź jedyną sześciostronicową gazetę ukazującą się raz w tygodniu.
Wszyscy mieszkańcy noszą jednakowe stroje narodowe z tkanin o bogatych kolorach, często w kratkę, przypominające szkockie ubiory. Mężczyźni noszą szaty sięgające do kolan, kobiety – aż do ziemi, ściągnięte w talii szerokim pasem. Kobiety noszą tu prawie zawsze krótkie włosy i piękną biżuterię ze srebra: naszyjniki z ogromnymi, czerwonymi koralami i bursztynami, bransoletki z turkusami. Ich twarze, o wysokich kościach policzkowych, cieszących się dużym uznaniem w europejskich kanonach piękności, są zwykle pogodne i uśmiechnięte.
W zelektryfikowanych miastach funkcjonuje nowoczesny system sanitarny i szkolny, gdzie wszystko jest bezpłatne. Najlepsi studenci wysyłani są na studia do Indii, Stanów Zjednoczonych, Włoch i Japonii. Po ukończeniu ich mają obowiązek wrócić do kraju i najpierw przejść kurs przystosowawczy w jednym z klasztorów, a następnie przepracować pięć lat na rzecz państwa.
W szkołach klasztornych młodzi chłopcy uczą się tutaj czytać święte księgi buddyjskie, a także poznają arkana sztuki malarskiej, złotniczej, uczą się tańców narodowych i języka angielskiego. Praktycznie każda rodzina wysyła do klasztoru przynajmniej jednego syna w wieku sześciu lat. Nauka trwa dziesięć lat, a dzieci żyją w warunkach spartańskich, w nie ogrzewanych pomieszczeniach, bez bieżącej wody, nie mówiąc o skromnym wyżywieniu ograniczającym się do ryżu. Jest rzeczą interesującą, że jako jedną z form wychowania klasztornego stosuje się tu wciąż surowe kary cielesne.
Ruch samochodowy jest znikomy, nie istnieją markety, galerie handlowe, kawiarnie z kawą, brak hoteli sieciowych. Oczywiście zagraniczni turyści śpią i jadają tylko w hotelach i restauracjach specjalnie dla nich przeznaczonych.

Jazda po Bhutanie to czysta przyjemność a zarazem udręka. Ze wschodu na zachód prowadzi jedna, wąska (ma 3,5 metra szerokości), asfaltowa droga nazywana niebiańskim traktem tysiąca zakrętów. Oddano ją do użytku dopiero pod koniec lat 60 – tych. Odległości, które na mapie wydają się małe w rzeczywistości pokonuje się przez wiele godzin, jadąc przez tysiące serpentyn po stromych zboczach dolin i liczne przełęcze. Cała populacja Bhutanu to tylko 750 tysięcy ludzi, a pierwszy samochód pojawił się tu w 1961 roku.
Kolorowe domy, budowane w całym kraju według tradycyjnego wzorca, na wschodzie i w centrum kraju z kamienia, a na zachodzie z glinobitki. Górne piętra są zawsze drewniane. Poszczególne pomieszczenia pokrywa się ręcznie plecionymi, bambusowymi matami. Zewnętrzne mury i drzwi wejściowe są bogato zdobione, więc nawet zwyczajne domy wyglądają jak prawdziwe dzieła sztuki.
Wizytówką Bhutanu jest pocztówkowy Tigers Nest, czyli odcięty od świata klasztor, przyczepiony do pionowej skały, do którego jedyna droga to górski pieszy szlak. Miejsce to zauroczyło mistrza Bertolluciego, który uzyskał pozwolenie na nakręcenie tam kilku scen do „Małego Buddy” i podobno jest jedynym człowiekiem, który przekroczył bramy klasztoru z aparatem, kamerą i sprzętem operatorskim. Inni po przekroczeniu progu Tygrysiego Gniazda, mogą rejestrować jego wnętrza tylko w pamięci. Kilka małych pomieszczeń wydrążonych w skale i drewniane elementy dachu, jeden taras i łącząca wszystko kamienna ścieżka – oto skarb Bhutanu, otoczony sznurami kolorowych trzepoczących chorągiewek z mantrami. Jego niezwykłość, jak i całego królestwa, leży nie w wielkości i rozmachu, ale w duchowości, prostocie, niedostępności i autentyczności. To prawdziwa samotnia…

Tigers Nest czyli Tygrysie Gniazdo.
Powodem, dla którego nawet wygodniccy decydują się na  przejazd do Bhutanu, jest dawna stolica Phunakha i jej słynny i największy klasztor-pałac Pungtang Dzong. Ta majestatyczna budowla, otoczona rwącą wodą, z drewnianymi mostami, wielkimi dziedzińcami, skrywająca tybetańskie relikwie, zdobiona tradycyjnie drewnianą koronką i malowidłami, pozostaje pełna życia – mieści królewskie urzędy, miejsca modlitewne, a także pomieszczenia dla mnichów.

Punakha Dzong, znany równieżjako Pungtang Dewa chhenbi Phodrang (co oznacza „pałac wielkiego szczęścia i błogości”). Dzong był także miejscem ślubu króla Jigme Khesara Namgyela Wangchucka i jego narzeczonej Jetsun Pema, w październiku 2011 roku, która była pierwszą ogólnokrajową transmisją telewizyjną do ludu Bhutanu.

Główne atrakcje Bhutanu znajdują się w zachodnim i środkowym regionie, głównie w okolicach Paro, Thimphu i Punakha. Tutaj znajdziesz kultowe miejsca buddyjskie, oszałamiającą wyprawę himalajską i kulturalne serce Bhutanu. 

Wzniesiony w górach z okazji 60. rocznicy czwartego króla Bhutanu, Jigme Singye Wangchuck, posąg Buddy Dordenmy jest jednym z największych posągów Buddy na świecie; ma 52 metry wysokości. Wykonany w formie siedzącej postaci Buddy Siakjamuniego, projekt kosztował ponad 100 milionów dolarów. Wokół posągu Buddy leży Park Przyrody Kuensel Phodrang, 943 akrów zalesionych terenów, które zostały otwarte w 2011 roku, aby umożliwić odwiedzającym miejsce na relaks w spokojnej i spokojnej atmosferze. 

Punkt widokowy dostępny dla pojazdów w Bhutanie, na wysokości około 3 989 metrów nad poziomem morza, Chele La Pass jest jednym z najpopularniejszych punktów do zwiedzenia w Bhutanie. Leżąc nad dziewiczymi lasami doliny Haa w dzielnicy Paro, przełęcz oferuje wspaniałe widoki na wodospady, lasy i otaczające ją alpejskie doliny.  Obok drogi zmierzającej do przełęczy znajdują się setki słupów ozdobionych flagami modlitewnymi, które zostały wzniesione przez miejscowych, aby odstraszyć demony i złe duchy.


Park Narodowy Jigme Dorji

Malowniczy obszar niezakłóconej dziczy, Park Narodowy Jigme Dorji został założony w 1974 roku w celu ochrony miejscowych gatunków zagrożonych zwierząt w Bhutanie, z których ponad 37 mieszka w tym rejonie obejmującym ponad 4 300 kilometrów kwadratowych. Osiąga wysokość od 1400 metrów do ponad 7 000 metrów i jest domem dla tak rzadkich gatunków ssaków, jak tygrys bengalski, zachmurzony lampart, lampart śnieżny, himalajski niedźwiedź czarny, lampart indyjski i słynny Bhutańczyk. Bogata w florę, w parku znajduje się także wiele gatunków jeleni, górali i sambarów oraz tysiące odmian ptaków, które są zarówno rodzime, jak i migrujące. Dzięki licznym obiektom o znaczeniu religijnym i kulturalnym w obrębie swoich granic, park oferuje swoim gościom również duchowe przeżycie.

Sznur kolorowych chorągiewek z mantrami to popularny widok w Bhutanie. Stosowanie mantry polega na wielokrotnym recytowaniu, śpiewaniu, szeptaniu lub powtarzaniu w myśli. Niektóre praktyki religijne wymagają powtórzenia mantry określoną ilość razy (na przykład 111 razy w praktyce nyndro). Do liczenia używa się zazwyczaj tybetańskiego lub indyjskiego sznura modlitewnego złożonego z 27 lub 108 koralików. W buddyzmie tybetańskim powszechne jest używanie młynków modlitewnych, na których wypisana jest treść mantry. Wielokrotne obrócenie młynka uważane jest za równoważne wypowiadaniu mantry na głos. Równie często treść mantry wypisuje się na chorągiewkach modlitewnych i skałach. Buddyści są zdania, że wibracja mantry słyszana przez inne istoty lub niesiona przez wiatr może przynieść wiele pożytku innym.

Pytanie konkursowe:

Jak nazywa się tybetański sznur modlitewny?
Rozwiązanie konkursu: Tybetański sznur modlitewny nazywa się MALA /w sankrycie oznacza „wieniec” lub „naszyjnik”.
Nagrodę w postaci pieniężnej w wysokości 50 zł wylosowała pani OKROY Magdalena z Somonino 83-314 – gratulujemy.
Na konkurs wpłynęło 617 prawidłowych odpowiedzi, skala trudności 2-3.

Odpowiedzi można kierować: za pomocą poczty elektronicznej – konkursy.antyklika@bielsko.net.pl lub listownie na adres siedziby Stowarzyszenia – 43-300 Bielsko-Biała ul. Traugutta 23 do dnia 13.01.2019 r.


Nagrodą jest kwota 50 zł w gotówce.

Regulamin konkursu fotograficznego

Copyright © 2019 „ANTYKLIKA”
Projekt i wykonanie: whiteghost