Stowarzyszenie aktywnych społecznie

„ANTYKLIKA”

Humor o indianach

1. Do saloonu wchodzi Świszcząca Strzała i pyta, kto mu pomalował konia na zielono.
– A bo co ? – od stolika podnosi się ogromne chłopisko i chwyta za colta.
• E, nic, chciałem tylko zapytać, jak długo schnie ta farba!

2. – Wynalazłem niezawodny sposób, jak wygrać w pokera – chwali się Skaczący Łoś.
– Bzdura. Poker jest jak każda inna gra, jednego dnia się przegrywa, drugiego wygrywa. – powątpiewa Wielka Głowa.
• No właśnie, będę grał co drugi dzień.

3. – Dostałeś w czasie walki po gębie i nie zareagowałeś ? – dziwi się Bystry Sokół.
– Zareagowałem. – odpowiada Drżący Kojot.
– Jak ?
• Spuchłem.

4. Stary Indianin opowiada wnukowi:
– Gdy miałem dwadzieścia lat, wyruszyłem na polowanie i w nocy napadło na mnie stado osiemnastu wilków!
– Oj, dziadku! Przed rokiem opowiadałeś, że wtedy napadło cię tylko pięć wilków.
• Wtedy byłeś jeszcze za mały, aby znać tę straszliwą prawdę!

5.     Do saloonu przychodzi facet i stając przy barze wyjmuje z kieszeni malutkiego ludzika. Stawia go na barze i zamawia dla siebie setkę, a dla ludzika naparstek. Piją sobie, rozmawiają a barmana męczy ciekawość. W końcu po którejś kolejce nie wytrzymuje i pyta co to za dziwo.
– Mój kolega Stefan. Byliśmy na wyprawie u dzikich Indian, a ten dureń powiedział do szamana:
• Ty! Kuglarz, pokaż jakąś sztuczkę.

6. W forcie na Dzikim Zachodzie żołnierz melduje dowódcy, że zbliżają się Indianie.
– Przyjaciele, czy wrogowie?- pyta dowódca.
– Nie wiem. Ale chyba są bardzo nieśmiali, bo cichutko skradają się na klęczkach…

7. Na dzikim zachodzie wódz Komanczów po raz pierwszy zobaczył lokomotywę, puszczającą z komina kłęby dymu. Zatrzymał pociąg i wskazując na lokomotywę zapytał maszynistę:
– Ile bizonich skór chce blada twarz za tę maszynę do telegrafowania?

8. Kowboj pyta starego Indianina:
– Dlaczego dawniej nazywałeś się Biegnącym Kojotem, a teraz Siedzącym Kojotem?
– Po prostu zmęczyłem się…

9. Do wodza Apaczów przychodzi młody Indianin i pyta:
– Dlaczego wszyscy Amerykanie maja takie ładne imiona, tylko my, Indianie mamy takie brzydkie?
– Brzydkie? Czy nie podoba Ci się moje imię – Orle Pióro?
– Podoba.
– A imię Twego brata, Wielkiego Niedźwiedzia?
– Podoba.
– To dlaczego zawracasz mi głowę Śmierdzący Mokasynie?

10. Na prerii Indianie złapali łysego kowboja. Ponieważ nie mogli go oskalpować, zwołali rade starszych i przy ognisku zastanawiają się, co z nim zrobić. W pewnej chwili wojownik Bycze Jajo wstaje i mówi:
• Wodzu Orle Pióro! Zróbmy z niego pisankę!

11. Na prerii Indianin z tomahawkiem goni przerażonego kowboja. W pewnej chwili zmęczony kowboj siada na kamieniu. Podbiega do niego Indianin, dotyka go lekko tomahawkiem i mówi:
– Berek, teraz ty gonisz mnie!

12. Gdzieś w Teksasie nafciarze szukają złóż ropy. Codziennie przychodzi do nich stary Indianin i bardzo dokładnie przepowiada pogodę na następny dzień. Pewnego dnia przychodzi smutny i oświadcza:
-Nie wiem, jaka będzie jutro pogoda, baterie mi się w radiu wyczerpały.

13. Indianie po raz pierwszy w życiu widzą motorówkę holującą narciarza wodnego.
– Dlaczego ta łódź tak hałasuje?- pyta Wielka Stopa.
– Ślepy jesteś?- dziwi się Wielki Bizon.- Ściga ją blada twarz na deskach!

14. Indiański czarownik szkoli wojowników i pyta:
– Wielki Bawole, jakiego typu ognisko należy rozpalić, aby móc przekazywać znaki dymne?
– Nooo… To by zależało od tego, czy rozmowa ma być miejscowa, czy między miastowa!

15. Winnetou i Old Sutherland zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherland mówi do przyjaciela:
– Wystrzel, może ktoś nas usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherland mówi znowu:
– Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
– Wystrzel jeszcze raz.
– Dobrze, ale to już ostatnia strzała!

16. Lord Barkley opowiada przyjaciołom o swoim pobycie na Dzikim Zachodzie:
– To było okropne: z prawej strony Indianie, z lewej strony Indianie i z tyłu też Indianie!
– I co pan zrobił, milordzie?
– Cóż mogłem zrobić? Kupiłem jeden z kolorowych koców, które mi oferowali.

17. W pędzącym przez prerię pociągu w jednym przedziale siedzą naprzeciw siebie kowboj i Indianin. Kowboj pali cygaro, puszczając co chwila kółka z dymu. W pewnej chwili Indianin, przyglądający się kółkom z dymu zrywa się z miejsca.
– Jeszcze jedno słowo i dostaniesz w pysk!

18. Indianie złapali kowboja, przywiązali go do pala i zaczynają taniec śmierci.
Nagle do kowboja odzywa się głos jego anioła stróża:
– Ty!  Ale masz przerąbane!
– To co ja mam zrobić?
– Ja ci poluzuję więzy, a jak będziesz miał wolne ręce, zabierz najbliżej stojącemu Indianinowi tomahawk i zabij ich wodza!
Kowboj posłuchał anioła stróża i zrobił jak mu radził, jednak gdy Indianie otrząsnęli się z zaskoczenia, dorwali kowboja i znów przywiązali go do pala.
–  Ty! –  zgaduje znów anioł stróż.
–  Co? –  Pyta kowboj.
– Teraz to ty dopiero masz przerąbane!!!

19. Krwawy John chwali się Szybkiemu Billowi:
-W moich żyłach płynie indiańska krew!

-Naprawdę? Jakiego szczepu?
-To nie był żaden szczep, tylko jakiś zabłąkany wojownik…

20. Turysta zwiedzający indiańską wioskę w rezerwacie pyta starego Indianina:
– Czy jeśli zostawię tu na chwilę swój plecak, mogę być o niego spokojny?
– Oczywiście, przecież poza panem nie ma tu ani jednego białego człowieka.

21. Indianie przychodzą do szamana i pytają:
Jaka będzie zima w tym roku?
– Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.
Jednak zima była łagodna. Po roku Indianie znów odwiedzają szamana.
– Jaka będzie zima w tym roku?
– Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.
Jednak zima znów była łagodna.
– Po roku szaman nie chcąc znów się ośmieszyć, poszedł do meteorologa i pyta:
– Jaka będzie zima w tym roku?
– Oj, bardzo mroźna! Indianie już dwa lata chrust zbierają!

22. Indianin zgłasza się do amerykańskiego urzędu i mówi, że chciałby zmienić imię.
– Jak się pan teraz nazywa?
– Mknąca Strzała.
– A jak chciałby się pan nazywać?
– Zzzziu!

23. –  Co dawałeś swojemu koniowi, jak był chory w zeszłym roku? – pyta jeden Indianin drugiego.
– Terpentynę.
Spotykają się po dwóch tygodniach.
–  Mój koń jednak zdechł.
• Mój wtedy też.

24. Straszne kłęby dymu wydobywają się z kuchni, bo pani Brown przypaliła befsztyk z bizona. Szeryf Brown żartuje:
– Gdyby zobaczyli to Indianie, pomyśleliby, że sygnałami dymnymi zapraszamy ich na kolację!

25. Jasio pyta ojca:
– Dlaczego ludzie malują sobie twarze?
– Np. indianie malują twarze, gdy szykują się na wojnę.
– No to uważaj, tato. Mama stoi przed lustrem w łazience i maluje sobie twarz!

26. Indianin Orle Pióro opowiada synowi:
– Twój dziad przez trzydzieści lat bił się z wodzem sąsiedniego plemienia…
– I w końcu zakopali topór wojenny?
– Nie, zakopali tego wodza.

27. Stary wódz Apaczów stojąc na szczycie góry pokazuje synowi cudowny krajobraz, rozciągający się u ich stóp.
– Pewnego dnia te ziemie powrócą do Indian.
– Kiedy, ojcze?
– Gdy tylko NASA wyśle na księżyc wszystkie Blade Twarze.

28. – Te, Skaczący Byku, słyszałem, że dostałeś w lesie w mordę!
– EEEE-tam, taki las, trzy drzewka!

29. Na jednym z saloonów w Teksasie wywieszono tabliczkę z napisem:
„Indianom nie podajemy whisky”.
Nazajutrz jakiś Indianin dopisał:
”Biorą sobie sami”.

30. Przez prerię jedzie kowboj Chudy Jimmy. W pewnej chwili podjeżdżają do niego Indianie i jeden z nich pyta:
– Znasz Walczącego Niedźwiedzia?
– Nie znam – odpowiada kowboj.
Indianin zwraca się do wojownika:
– Daj mu w pysk!
Kowboj z podbitym okiem jedzie dalej. Po jakimś czasie podjeżdżają do niego inni Indianie.
– Znasz Walczącego Niedźwiedzia?
– Nie znam.
– Daj mu w pysk! – Indianin zwraca się do najodważniejszego wojownika.
Kowboj z dwoma podbitymi oczami jedzie dalej. Nie minęła godzina, a tu znowu pojawiają się Indianie.
– Znasz Walczącego Niedźwiedzia?
– Znam, jak Boga kocham, znam! – odpowiada kowboj.
– Walczący Niedźwiedziu, czy znasz tę bladą twarz?
– Nie.
– To daj mu w pysk!

31. Dwaj Indianie sikają w krzakach nad rzeką, która jest granicą rezerwatu. Przez nieuwagę jeden drugiemu zmoczył mokasyny.
– Dlaczego pryskasz?
– Nie pryskam. Zdecydowałem, że zostanę w rezerwacie.

32. W parku na ławce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta
książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ja poderwać.
–  Jaką książkę pani czyta?
–  „Geografię seksu”.
–  I jaka jest główna myśl tej książki?
–  Że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
–  Pani pozwoli, że się przedstawię. Nazywam się Mojżesz Winnetou.

33. –  Znam tu każdy kamień – mówi indiański przewodnik do dowódcy oddziału kawalerii. W tym momencie potyka się i dodaje: – Oto jeden z nich.

34. Przez prerię jadą trzej kowboje. Nagle John pyta:
— Bill, ile jest dwa razy dwa?
— Cztery.
John wyciąga pistolet i zabija Billa. Trzeci kowboj pyta:
— Dlaczego go zabiłeś?
— Za dużo wiedział.
35. — Mamo, Bill się na pewno ze mną ożeni!
— Oświadczył ci się?
— Nie, ale już zastrzelił swoją żonę!
36.

Copyright © 2022 „ANTYKLIKA”
Projekt i wykonanie: whiteghost