Stowarzyszenie aktywnych społecznie

„ANTYKLIKA”

Kto zarobi na COVID–19?

Podczas każdej wojny, epidemii czy katastrofy naturalnej, kiedy jedni tracą pracę, oszczędności i majątki, inni je zyskują. Są na to dwa sposoby: obrzydliwy i uczciwy. Kto zarobi na COVID–19?

Nie możemy być uspokojeni małą liczbą zakażonych. Wynika ona z małej liczby testów – mówi Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Liczbę testów należy zwiększyć i testować coraz więcej osób – apeluje o to Światowa Organizacja Zdrowia. Przeprowadzania większej liczby testów w Polsce domaga się też Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie.

Polska wprawdzie z dnia na dzień wykonuje coraz więcej testów, ale w proporcji liczby badań na milion mieszkańców jesteśmy w ogonie Unii Europejskiej. Prawie wszystkie kraje wspólnoty testują dużo częściej niż Polska.
Z deklaracji Ministerstwa Zdrowia wynika, że dziennie wykonuje się w Polsce 2500 testów. Laboratoria, jak się szacuje, mają w tej chwili możliwość wykonania ponad czterech tysięcy testów dziennie.

Lekarze mówią, że wymagania dotyczące objawów są zbyt duże. Do testu kwalifikuje się pacjent z wysoką gorączką, ale ze stanem podgorączkowym już nie. Lekarz Katarzyna Woźniak mówi, że „część osób przechodzi je [infekcje koronawirusem – przyp. red.] dosyć łagodnie, czy nawet bezobjawowo czy skąpoobjawowo.
I część takich pacjentów nie spełnia kryteriów i tacy pacjenci nie są wcale badani. A przez to, że nie są badani, to nie podlegają izolacji i mogą wirusa przekazywać dalej, kolejnym osobom, które być może zachorują dużo poważniej – dodaje.

Władza nie mówi o rzeczywistym powodzie braku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

Od kilku tygodni zmagamy się z zagrożeniem pandemią koronowirusa oraz niedogodnościami związanymi z ogłaszaniem kolejnych stanów – najpierw epidemicznego, następnie epidemii, które wprowadzają nie tylko obostrzenia sanitarne, ale też wyłączają częściowo funkcjonowanie praw obywatelskich. W tej sytuacji politycy opozycji naciskają na rządzących, by wprowadzili oficjalnie, a nie tylnymi drzwiami i na raty stan nadzwyczajny. Zgodnie z art. 228 ust. 7 Konstytucji RP, po wprowadzeniu jednego z trzech możliwych według polskiego prawa stanów nadzwyczajnych, wybory prezydenckie musiałyby zostać przełożone na późniejszy termin. Politycy PiS-u wzbraniają się przed taką ewentualnością, jak mantrę powtarzając, że musimy wybrać prezydenta 10 i 24 maja zgodnie z ustalonymi wcześniej terminami I i II tury wyborów. Ten, godny lepszej sprawy upór, wynika z faktu, że przesunięcie daty wyborów jest mocno nieopłacalny dla obozu władzy  z co najmniej trzech przyczyn.  

A są to powody nie tylko polityczne, ale też, co jest zazwyczaj pomijane w rozważaniach na ten temat, powody gospodarcze.

Po pierwsze – taka jest wola prezesa. Jarosław Kaczyński w udzielonych ostatnio wywiadach stanowczo podkreśla, że nie widzi powodu, dla którego termin wyborów miałby być przesunięty i jest całkowicie nieprzemakalny na argumentację, że zgromadzenie milionów uprawnionych do głosowania w lokalach wyborczych może spowodować zagrożenie epidemiologiczne.

Po drugie PiS musi się spieszyć i przeprowadzić wybory, póki jeszcze notowania Andrzeja Dudy są w miarę dobre. A mogą one się jeszcze poprawić, dzięki temu, że jako jedyny kandydat, może udzielać się publicznie, pod pretekstem konieczności wypełniania obowiązków prezydenckich. Nie wiadomo też jakie będą notowania głowy państwa w momencie, gdy społeczeństwo zacznie odczuwać skutki gospodarcze pandemii.

Po trzecie ogłoszony przez premiera Mateusza Morawieckiego program „Tarczy Antykryzysowej” jest dobrowolną pomocą rządu dla pewnych grup obywateli, a co za tym idzie, rząd nie jest zobowiązany ustawowo do wypłacenia świadczeń. Natomiast w przypadku  ogłoszenia stanu nadzwyczajnego do wypłaty odszkodowań zobowiązuje ustawa z 22 listopada 2002 roku o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela.

Ponadto, biorąc pod uwagę inflację, która już była wysoka przed wybuchem epidemii oraz fakt, że wprowadzenie stanu wyjątkowego pociąga za sobą konieczność wypłacania z budżetu państwa odszkodowań dla przedsiębiorców, można śmiało powiedzieć, że państwa, które wyczerpało swoje rezerwy na rozdawnictwo socjalne, teraz po prostu nie stać.

Pacjenci transportowani pociągami z Francji do Niemiec na leczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copyright © 2022 „ANTYKLIKA”
Projekt i wykonanie: whiteghost